środa, 14 stycznia 2009

Simplicity


Po ostatniej niedzieli jeszcze bardziej doceniam wszystko. Moje wynajęte mieszkanie, zieloną żabę na czterech kołach, zdrowie, dziecko, męża, życie i to że mam komu kupić czekoladę i całą resztę niezdrowego jedzenia. I to że mam przyjaciół; tych co przychodzą ze świtem, i tych co mieszkają daleko. I pastora, który jest kochany i deszcz i śnieg i piosenkę w radiu...

6 komentarzy:

Aguś pisze...

Daleko...powiadaż...
Wierzę,że któregoś dnia
będzie bardzo blisko:)
Kochaaaaam Cięęęęęę:*

Anonimowy pisze...

i kawę na mieście...

Boo pisze...

tak, koniecznie!!!!

m.glaz pisze...

I Przychodzącą z Królikiem :P, a na tą kawę to ja też chcę.

Anonimowy pisze...

i tak się dowiesz, co było na tej kawie ;>

Boo pisze...

No wiesz co! Tylko o tej kulce się wygadałam, a Ty tak:P I love you all!!!!